Nikon Nikkor Z DX 24 mm f/1.7 to pierwszy stałoogniskowy obiektyw tego producenta z mocowaniem Z przeznaczony do współpracy z aparatami niepełnoklatkowymi, na których daje on ekwiwalent ogniskowej w okolicach 35 mm. Waga: 135 g. Na polskiej stronie firmy Nikon nowy obiektyw wyceniono na 1499 zł. Póki co trwa jego przedsprzedaż, dostawy
Obiektyw Sony 85 FE 1,8 systemowy do pełnej klatki sony e. Obiektyw Sony FE 24mm F/1.4 GM stan bdb FVAT marża lub paragon. 3 950 zł do negocjacji.
Okazuje się, że TTArtisan 50/2 stosuje schemat, który pierwotnie nie był przeznaczony dla pełnej klatki, co budzi pewne wątpliwości co do jego jakości. Jednocześnie producent pokazuje wykresami MTF, że jakość obrazu na brzegu pełnej klatki jest całkiem znośna. Ale są te same grafiki dla starych 7artisans 50/1.8 (APS-C).
OBIEKTYW YONGNUO YN 35 MM F/2,0 DF DSM DO SONY E. Do pełnej klatki i APS-C Bardzo udana konstrukcja, ostry od pełnej dziury, piękna plastyka,bokeh.
Pośród nich znalazły się dwa reporterskie obiektywy zmiennoogniskowe: testowany już przez nas Nikkor AF-S 14–24 mm f/2.8 oraz Nikkor AF-S 24–70 mm f/2.8G ED, który dość długo uciekał naszym procedurom testowym. Wraz z pojawieniem się pełnoklatkowego formatu FX, który zawitał do nas wraz z lustrzanką D3, a potem poszerzony
сновные свойства: Drugi aparat bezlusterkowy Nikon DX. Matryca APS-C przy 20.9 MP. Najprawdopodobniej zmodyfikowany czujnik z Nikon Z50 / Nikona D500 / Nikona D7500. Procesor EXPEED 6 taki sam jak Nikon Z5 / Nikon Z6 / Nikon Z7 / Nikon Z50. Zakres ISO 100-51.200 rozszerzalny do 204.800.
smlV. Jak odróżnić obiektyw pełnoklatkowy od takiego, który jest stworzony do pracy z matrycami APS-C? Czym różni się oznaczenie „f:x”, „f/x” od „t/x”? I w końcu co oznaczają dziesiątki różnych skrótów, jak USM, ASPH, APO, VR czy EF-S? Co producent to różne oznaczenia na swoich obiektywach fotograficznych. Niektóre modele, głównie starsze, mają całą masę skrótów i liczb. Inne, często nowe obiektywy, nie mają ich w ogóle, oprócz standardowej ogniskowej i przysłony. Co one wszystkie oznaczają, jak je rozumieć czy w ogóle warto zawracać sobie tym głowę? Ogniskowa, czyli np. 24-70 mm Wartość ogniskowej obiektywu to podstawowy parametr, jaki znajdziemy nadrukowany na obudowie niemal każdego obiektywu. W przypadku obiektywów zmiennoogniskowych będzie to wartość od - do, np. 18-55 mm, 24-70 mm czy 70-200 mm, gdzie pierwsza liczba oznacza ogniskową o najszerszym kącie, a druga - o najwęższym. W przypadku obiektywów stałoogniskowych jest to wartość stała, np. 35, 50 czy 85 mm. Podpinając dany obiektyw do aparatu z mniejszą matrycą, np. APS-C (22,2 x 14,8 mm), jego ogniskowa się nie zmienia, ale matryca inaczej go „widzi”. Pole takiej matrycy jest mniejsze, niż pole obrazu z obiektywu. W ten sposób sensor rejestruje tylko fragment całości obrazu, jaki do niego dociera z obiektywu. Mówimy wtedy o ekwiwalencie ogniskowej, którą otrzymuje się mnożąc ogniskową danego obiektywu przez przelicznik matrycy (tzw. mnożnik ogniskowej lub crop) w danym aparacie. Przykładowo, podpinając obiektyw o ogniskowej 24 mm do korpusu z matrycą APS-C, uzyskasz ekwiwalent ogniskowej 36 mm (crop x1,5 w aparatach Nikon, Sony, Pentax) lub 38 mm (crop x1,6 w aparatach Canon). EF czy EF-S, FX czy DX? W systemach Canon EOS, Nikon F, Pentax K oraz Sony E dostępne są obiektywy dedykowane do matryc pełnoklatkowych oraz mniejszych APS-C. Przed zakupem czy wypożyczeniem danego szkła dobrze jest wiedzieć, czy dany obiektyw nadaje się do Twojego korpusu. To bardzo istotne, ponieważ obiektyw pełnoklatkowy możemy podpiąć zarówno do tańszego aparatu z sensorem APS-C oraz pełnej klatki. Natomiast obiektyw stworzony z myślą o aparatach z mniejszymi matrycami, nie nada się wykorzystania w pełnoklatkowych aparatach. Jak to sprawdzić? Producenci stosują odpowiednie oznaczenia obiektywów stworzonych z myślą o pełnoklatkowych aparatach, jak i tych z sensorami APS-C. I tak, odpowiednio są to Canon EF i EF-S, Nikon FX i DX, Sony FE i E oraz Pentax D FA i DA. Swoje oznaczenia stosują również firmy trzecie. I tak, Tokina ma obiektywy FX i DX, Tamron Di i Di-II, a Sigma DG i DC. W tabelce na końcu tekstu znajdziesz także podobne oznaczenia innych systemów, w których jednak dostępne są tylko obiektywy dopasowane do jednej wielkości matryc, jak np. Olympus. W niektórych przypadkach producenci nie wykorzystują żadnych określeń tego typu, ponieważ w konkretym systemie są tylko pełnoklatkowe aparaty (np. Leica M) albo wszystkie jego szkła są stworzone do współpracy z pełnoklatkowymi aparatami (np. Zeiss). f/ czy 1: Wartość przysłony to kolejny podstawowy parametry, który znajdziesz na każdym obiektywie. W większości wypadków wartość przysłony danego modelu jest opisywana w formacie f/x, np. f/ czy f/ Zakładamy, że dobrze wiesz, że im mniejsza wartość przysłony, tym większy jej otwór, co oznacza, że na matrycę czy kliszę może wpaść więcej światła, a głębia ostrości może być mniejsza. Zapewne nowością nie będzie także wiedza, że jeśli parametr przysłony jest stały, np. f/ to dany obiektyw gwarantuje daną stałą światłosiłę przez cały zakres ogniskowych. Jeśli jest zmienny, np. f/ to jasność takiego obiektywu spada wraz ze zmianą wartości ogniskowej na wyższą. W praktyce np. na 18 mm będzie f/ a przy 55 mm spadnie do f/ Czasami jednak producenci stosują nieco inny zapis w formacie f:x, np. f: czy f: jednak oznacza on to samo. Inna forma zapisu bierze się stąd, że otwór względny obiektywu, czyli największa dostępna przysłona, wyraża się przez stosunek średnicy otworu obiektywu (przysłony) do jego ogniskowej. Dla przykładu weźmy obiektyw, który ma otwór o przekątnej 12 mm i ogniskową 50 mm, Jego „jasność”, czyli otwór względny obiektywu, wynosi 1:4, czyli f:4 lub f/4. T-Stop, np. t/ To jednak nie koniec tego typu oznaczeń. Profesjonalne, filmowe obiektywy mają oznaczenie t/x, np. T/ Parametr T-Stop różni się od F-Stop, który omówiłem w poprzednim akapicie. T-Stop pokazuje dokładnie, jaką transmisję światła ma obiektyw, czyli ile rzeczywiście światła przechodzi przez obiektyw. Kiedy światło przechodzi przez szklane soczewki obiektywu to zawsze są jakieś nieduże straty. W dodatku, różne obiektywy są różnie zaprojektowane, mają różne rodzaje szkła, liczbę soczewek, powłok itp. Wartość „t” zawsze jest zatem nieco mniejsza, niż „f”. Co więcej, jeden obiektyw z otworem względnym f/ może mieć t/ a inny t/ Parametr „t” pozwala bardzo precyzyjnie ocenić realną „jasność” danego obiektywu, inaczej mówiąc ile rzeczywiście światła przechodzi przez obiektyw do matrycy. Symbol Ø Symbol Ø oznacza średnicę, a w wypadku obiektywów odnosi się do średnicy filtra lub dekielka i jest wyrażany w milimetrach. To istotna informacja przy wyborze odpowiedniego filtra do zdjęć, który musi mieć odpowiednią średnicę, pasującą do danego obiektywu. Skróty literowe, jak USM, SWM czy HSM Trzyliterowe skróty na niektórych obiektywach pochodzą od nazwy cichego silnika AF, w których zostały wyposażone. Przykładowo, USM to skrót od „Ultra Sonic Motor”, czyli silnika ultradźwiękowego. To rodzaj opracowanej przez japońską firmę metody sterowania ogniskowaniem za pomocą fal ultradźwiękowych. Silniki tego typu są ciche, szybkie i skuteczne. Wiele innych firma ma swoje własne konstrukcje o różnych nazwach, jak np. HSM (Hyper-Sonic Motor) firmy Sigma czy SWM (Silent Wave Motor) Nikona. Schemat działania silników Canon USM, fot. Canon Na rynku jest też coraz więcej obiektywów wyposażonych w inne silniki AF, np. krokowe (Canon STM) czy liniowe (Fujifilm LM), które są dostosowane do różnych rodzajów użycia, np. filmowania. VR, OIS, SR - stabilizacja w obiektywie Coraz więcej obiektywów ma w swojej nazwie oznaczenie systemu stabilizacji optycznej, jak np. VR, czy SR. Systemy te maja różną skuteczność w zależności od danego modelu, czasami są też kompatybilne z systemem stabilizacji matrycy w aparatach. Oznaczenia serii oraz wersji modelu Sony GM (G Master), Canon L, Tamron SP, Leica X, Samyang Premium, Olympus PRO czy Pentax Limited to dobrze znane oznaczenia najwyższych linii obiektywów. Modele z tych serii charakteryzują się świetnym wykonaniem, często odpornością na warunki atmosferyczne, ale przede wszystkim najwyższą jakością obrazu, jaki oferują. Co logiczne, są też znacząco droższe od zwykłych obiektywów. Żaden producent nie podaje sztywnych parametrów, które musi spełnić dana konstrukcja, aby mogła zaliczać się do grona obiektywów z takim oznaczeniem. Niektóre firmy wyróżniają także wersje poszczególnych modeli obiektywów, oznaczając je rzymską liczbą np. „II” lub innych skrót, np. „G2”, w obiektywach marki Tamron. Wybierając obiektyw warto dokładnie zapoznać się z jego opisem, dowiedzieć się jakie są różnice pomiędzy poszczególnymi wersjami. Czasami różnice są z pozoru niewielkie, innym razem całkiem spore. W jednym jak i drugim przypadku ceny również mogą być bardzo różne, od drobnych różnic po nawet ponad dwukrotną podwyżkę. Nowsze wersje szkieł są często dostosowane do bardzo wysokich wymagań nowoczesnych matryc o dużych rozdzielczościach i bardzo wysokim oddaniu szczegółów. Niekiedy mają także inne, nowoczesne wzornictwo. Nie zawsze jednak zmiany muszą Cię interesować. Warto samemu ocenić czy rzeczywiście warto inwestować w nowszą wersję. Macro, Makro i 1:1 Wszystkie trzy oznaczenia odnoszą się generalnie do obiektywów typu makro. Pierwsze dwa są po prostu różnie zapisywane i oznaczają, że dany obiektyw jest zaliczany szkieł nadających się do fotografowania z bliska. Trzeci parametry np. 1:1 czy 1:2 oznacza skalę odwzorowania obiektu przez dany obiektyw. Przy stosunku odwzorowania 1:1 na pełnoklatkowej matrycy aparatu odwzorowana będzie rzeczywista wielkość danego przedmiotu. Jeśli zatem płatek kwiatka ma powiedzmy 2 cm długości to na matrycy będzie zajmować dokładnie 2 cm. Przy skali odwzorowania 1:2, płatek będzie zajmować 1 cm na sensorze. Obiektyw tego typu zazwyczaj mają ogniskowe 60-100 mm, jasność przynajmniej f/ i oferują bardzo małą odległość ostrzenia, np. kilka centymetrów. Dzięki temu możemy zrobić zdjęć z bardzo bliska, pokazując mikroświat w dużym przybliżeniu (względem perspektywy ludzkiego oka) oraz z atrakcyjnym rozmyciem tła. Obiektyw Canon EF-S 35 mm f/ Macro IS STM Definicja fotografii makro mówi właśnie o odwzorowaniu w naturalnych rozmiarach lub nieznacznym powiększeniu. Czasami, producenci oznaczają swoje obiektywy dopiskiem „Macro”, lub „Makro”, mimo że ich skala odwzorowania jest dużo mniejsza, np. 1:3,7. Należy zatem rozumieć to określenie nieco szerzej, bardziej jako slogan marketingowy zwracający uwagę na stosunkowo krótką odległość ogniskowania danego obiektywu. APO, ASPH, ASL, LD, AL, ED i inne... Na wielu obiektywach można także znaleźć oznaczenia wskazujące na zastosowanie określonych soczewek czy elementów, np. asferycznych czy o niskiej dyspresji. Dodatkowo, niektóre modele mają także oznaczenia specjalnych powłok, np. redukujących odbicia, czyli tzw. flary. Tego typu skrótów jest cała masa i zazwyczaj warto po prostu sprawdzić je na stronie producenta. [1-1] Powierzchnia tradycyjnego obiektywu asferycznego [1-2] Niepożądany efekt bokeh [2-1] Obiektyw XA [2-2] Piękny efekt bokeh, fot. Sony Najważniejsze skróty w jednym miejscu Przygotowaliśmy dla Was specjalną tabelkę, która pomoże szybko odszyfrować najważniejsze parametry współczesnych obiektywów do aparatów cyfrowych. To oczywiście nie są absolutnie wszystkie oznaczenia, jakie stosują producenci optyki fotograficznej. W większości przypadków w opisach obiektywów są wykorzystywane różne inne skróty, które jednak nie widnieją w oficjalnej nazwie obiektywów. Sporo z nich możecie znaleźć na stronie albo po prostu na stronach producentów. Różni producenci stosują różne oznaczenia, ale też często określonych oznaczeń nie stosują. Szczególnie w przypadku nowszych konstrukcji, ich nazwy są coraz prostsze i nie zawierają zbyt wielu skrótów. W tabelce skupiliśmy się na oznaczeniach, które są stosowane w nazwach szkieł oraz bezpośrednio na nich. Jeśli w tabelce nie ma nic na temat danego oznaczenia to znaczy, że producent nie stosuje takiego skrótu, a nie koniecznie, że nie ma obiektywów np. z uszczelnieniami czy stabilizacją obrazu. Mamy nadzieję, że to podsumowanie będzie dla was przydatne!
Masz aparat z wymienną optyką – czyli popularną lustrzankę, albo mniej popularnego, ale zyskującego na popularności bezlusterkowca. Dostałeś go z kitowym obiektywem, pewnie 16-50, może 18-105. Kitowym nie dlatego, że jest do kitu – dlatego że jest sprzedawany w zestawie, razem z aparatem :). Taki obiektyw oferuje całkiem spore możliwości rozwoju i nie trzeba go od razu wymieniać na lepszy model. Nie ukrywajmy jednak, nie po to kupiłeś aparat z możliwością wymiany optyki, aby mieć jeden obiektyw. Prędzej czy później czeka cię decyzja dot. zakupu kolejnego. I tu zaczynają się schody i odwieczne dywagacje, szczególnie początkujących fotografów: Jaki obiektyw wybrać? Postaram się pomóc. Za chwilę dowiesz się zatem: jakie cechy ma każdy obiektyw – na co zwracać uwagę? jakie są typowe wady optyczne obiektywów? jaką ogniskową powinieneś wybrać? Cechy obiektywu Ogniskowa Ogniskowa – czyli w dużym uproszczeniu powiększenie jakie oferuje dany obiektyw. Nie będę podawał definicji, ani rozpisywał wzorów fizycznych, jeśli bardzo chcesz zgłębić fizykę, która za tym stoi Wikipedia pomoże. Skupię się na najważniejszym aspekcie: im mniejsza ogniskowa tym mniejsze powiększenie i to ważne – tym większy kąt “widzenia” obiektywu. 14 mm – przy tej ogniskowej kąt widzenia wynosi 114 stopni. Dlatego obiektywy z małą ogniskową nazywa się szerokokątnymi (szerokie szkło). 50mm – ogniskowa podobna do tego w jaki sposób widzi ludzkie oko – 47 stopni. 600mm – czyli bardzo długi zoom – 4 stopnie. Zródło: Zoom/ „stało-ogniskowy” zoom to obiektyw umożliwiający zmianę ogniskowej. Na obiektywie mamy pierścień, który możemy przekręcić. Powoduje to zmianę ogniskowej np. z 24mm do 50mm. Zakres możliwej zmiany wyznacza typ obiektywu np. 18-105mm, albo 24-70mm etc. obiektyw stałoogniskowy, czyli “stałka” (prime lens) nie umożliwia zmiany ogniskowej. Kupujesz 50mm i zawsze masz taką ogniskową (no chyba że obiektyw upadnie :)). Zaletą tego typu obiektywów są: większa jasność, niższa cena, mniejsza waga, większa doskonałość optyczna – mniej zniekształceń jasność – czyli inaczej światło siła, wyznaczana parametrem f – maksymalnym otwarciem przysłony obiektywu. Im niższy jest ten paramter, tym przysłona jest bardziej otwarta i tym więcej światła pada na matrycę. Wartości f ułożone są w taki sposób, że przy każdej kolejnej wartości na matrycę pada dwa razy mniej światła: f11, f16, f32. Im jaśniejszy obiektyw tym więcej szczegółów zarejestruje przy słabym świetle. O jasnych obiektywach mówi się “szybkie szkło” (fast lens). Jest tak dlatego, że jasne obiektywy dają możliwość ustawienia odpowiednio krótkiego czasu naświetlania i nadal uzyskanie odpowiedniej ekspozycji. Stabilizacja stabilizacja – ważnym aspektem na który powinieneś zwrócić uwagę, jest to czy obiektyw ma wbudowaną stabilizację obrazu. To mechanizm, który poprzez wykonywanie ciągłych mikroruchów kompensuje drgania, eliminując je. Zwykle stabilizacja poprawia możliwości obiektywu o jakąś 1 działkę przysłony. Generalnie warto mieć obiektyw ze stabilizacją (niektórzy producenci stosują stabilizację w body) Mocowanie mocowanie – każdy producent aparatów opracowuje własny system mocowania obiektyw-aparat. W ten sposób wszystkim jest o wiele „łatwiej” :). Kupując obiektyw musisz zwracać uwagę jakie mocowanie stosuje Twoja firma i takie obiektywy kupować. Póżniej, gdy będziesz zmieniał aparat np. z Canona na Nikona to całe zgromadzone dotychczas szkło również musisz zmienić. Oczywiście można stosować konwertery, przejściówki, może się to jednak wiązać z utratą jakości zdjęć lub brakiem komunikacji obiektyw-aparat i koniecznością ostrzenia manualnego bez potwierdzania ostrości w wizjerze. Zatem zanim kupisz obiektyw sprawdź jakie mocowanie ma Twój aparat. Przykładowo: Nikon – mocowanie Nikon F, Canon: EF, EF-S, Sony: A-mount, E-mount. Jeśli masz aparat z matrycą o rozmiarze pełnej klatki, kupując obiektyw zwróć uwagę czy jest on przeznaczony do Twojego aparatu. Pełna klatka w Nikonie to FX, matryca o mniejszym rozmiarze to DX. Możesz przykręcić obiektyw DX do pełnej klatki, jednak stracisz wtedy na rozdzielczości zdjęć – aparat automatycznie dostosuje ustawienia i skorzysta tylko z wycinka matrycy – takiego jak w aparatach APS-C. O różnych rozmiarach matrycy pisałem tutaj. Wady optyczne obiektywów Ostrość ostrość – jak ostro i wyraźnie obiektyw odzwierciedla fotografowaną scenę. Trudno to nazwać wadą gdy obiektyw jest ostry jak brzytwa. Często jednak tak nie jest, większość obiektywów przy w pełni otwartej przysłonie trochę mydli, czyli prezentuje zamglony, nieostry obraz. Zwykle przymknięcie obiektywu do f8 eliminuje wady związane z ostrością, ale przecież nie zawsze chcemy fotografować przy tej wartości przysłony. Im lepsze, droższe bardziej zaawansowane szkło, tym ostrzejrze będzie od “pełnej dziury” czyli najniższej wartości przysłony jaką oferuje. Dystorsje dystorsja beczkowata – po zrobieniu zdjęcia powstaje zniekształcenie – wypukły środek zdjęcia, tak brzegi zakrzywione, trochę jakbyś naciągnął zdjęcie na jakąś sferyczną płaszczyznę dystorsja poduszkowata – to samo co w beczkowatej, tylko tutaj mamy do czynienia z wklęsłością Aberracje aberracja komatyczna – wyraźnie widoczna gdy fotografujesz nocne niebo (ale nie tylko) – na brzegach obiektywu gwiazdy zamiast punktu stają się kreskami – jest to właśnie typowa koma aberracja chromatyczna – na brzegach fotografowanych obiektów występując rożno kolorowe obwódki Inne dyfrakcja – powstaje przy wysokich wartościach przysłony np. f22 – wynika z załamania fali światła przechodzącej przez niewielki otwór, powoduje pogorszenie ostrości zdjęcia winietowanie – na brzegach kadru powstają ciemniejsze miejsca, występuje często przy szkłach szerokokątnych Oczywiście Twój obiektyw niekoniecznie musi mieć wszystkie powyższe niedoskonałości. Czasem one występują, ale w małym nasileniu. Jakie konkretnie występują w Twoim szkle dowiesz się czytając jego testy np. na portalu Większość powyższych niedoskonałości optycznych zostaje automatycznie skorygowana, gdy robisz zdjęcie w formacie JPG. Aparat podczas generowania jpega sam nakłada odpowiednie profile, które korygują powyższe wady. Jeśli zapisujesz zdjęcie w formacie RAW musisz podczas ich wywoływania np. w Lightroomie samemu wybrać odpowiednią opcję, podając producenta i model obiektywu (zwykle program sam rozpozna jakiego szkła użyłeś do danego zdjęcia). Po wybraniu tej opcji program do wywoływania RAWów nałoży odpowiednią korektę, eliminując wadę optyczną, a Ty np. na żywo zobaczysz, że czoło Twojej modelki jednak nie jest tak wybrzuszone jak to prezentował RAW 🙂 (korekta dystorsji beczkowatej). Jaka ogniskowa? Wybór ogniskowej to jeden z podstawowych znaków zapytania przy wyborze obiektywu lub zestawu obiektywów. Idealnie by było jakbyś posiadał obiektywy pokrywające cały zakres ogniskowych, ale to oczywiście kosztuje, nie każdy może sobie pozwolić na taki luksus, a i czasem nie ma to najmniejszego sensu. Patrząc na podane poniżej konkretne wartości ogniskowej pamiętaj, że jeśli posiadasz aparat z matrycą APS-C musisz wymnożyć wartość ogniskowej podanej na obiektywie razy 1,5, aby otrzymać odpowiednik ogniskowej dla aparatu 35mm. Opisałem to zagadnienie tutaj. W odpowiedzi na pytanie jaką ogniskową powinieneś wybrać pomoże Ci przede wszystkm rodzaj fotografii jaki uprawiasz: krajobrazy – z całą pewnością nie obejdziesz się bez szkła szerokokątnego – 14, 24mm, albo zoom 14-24mm – pozwalają na ujęcie dużego obszaru przed aparatem – ogniskowa 18mm obejmuje kąt 100 stopni przed obiektywem, 24mm – 75stopni reportaż – najlepiej sprawdzi się zoom z zakresem np. 24-70mm, często używana ogniskowa to również 35mm – pozwala na pokazanie fotografowanego obiektu w kontekście sytuacyjnym streetphoto – do zdjęć ulicznych fotografowie najczęściej wybierają ogniskową 35mm fotografia przyrodnicza, sportowa – długi zoom 300mm, 150-600mm, etc. portret – 85mm, 105mm, niektórzy fotografowie do portretu lubią również zoom 70-200mm Zatrzymajmy się chwilę przy portrecie. Zazwyczaj celem tego typu zdjęć jest jak najkorzystniejsze przedstawienie fotografowanej osoby. Dlatego odpowiedni dobór ogniskowej jest niezmiernie ważny. Szerokokątne szkła powodują zniekształcenie – wyolbrzymienie obiektów znajdujących się bliżej aparatu. Dlatego jeśli robisz portret i chcesz korzystnie przedstawić fotografowaną osobę zapomnij o szerokich szkłach. Za portretowy ideał uznawana jest ogniskowa 85mm – odpowiednio duża, aby uniknąć nienaturalnego wyolbrzymienia części ciała znajdujących się bliżej obiektywu (np. nosa). Z jakich obiektywów korzystam? Lubię fotografię krajobrazową – potrzebuję zatem jakiś obiektyw szerokokątny. Na ten moment najszersze szkło w mojej kolekcji to 24mm, przydałoby się 14mm… może kiedyś :). Generalnie 80% czasu na aparacie założony jest obiektyw 24-70mm. Uniwersalne, jasne szkło do reportażu, z błyskawicznym autofokusem. Da się nim ustrzelić ładny krajobraz – 24mm, na długim końcu – 70mm portret, a ogniskowe pomiędzy sprawdzają się do codziennego strzelania. Dodatkowo upolowałem kiedyś używaną “stałkę” 85mm – bardzo fajne, ostre szkło – idealna portretówka. Mam również “w spadku” po jednej pasjonatce fotografii klasyczną pięćdziesiątkę Bokeh – czyli rozmazane tło, jakie generuje ten obiektyw jest wprost obłędny, ale będąc zupełnie szczerym, rzadko fotografuję tym szkłem. Jakoś nie czuję tej ogniskowej. Może powinienem… Dopełnieniem mojej „szklarni” jest długa “rura” 150-600mm o zmiennej jasności To super zoom, którego używam do fotografowania samolotów, przyrody, sportu na powietrzu. Na powietrzu dlatego, że w hali będzie do tego szkła po prostu za mało światła. Czego mi brakuje? Przydałoby się szerokie szkło do krajobrazów np. 14-24mm. A fanaberią byłby krótszy, jasny zoom taki jak 70-200 Filmy Pisząc o obiektywach nie sposób pominąć kanału Youtube Digital Rev TV. To taki Top Gear fotografii. Ekipa już się rozsypała, ale kanał i filmy zostały. Znajdziesz tam testy obiektywów, aparatów, filozoficzne rozważania cierpiącego fotografa, okraszone sporą dawką brytyjskiego humoru i nieskończoną dozą dystansu. Albo ich pokochasz, albo uznasz za bandę idiotów. Ja pokochałem. Polecam kilka filmów – w pierwszym chłopaki wymieniają 5 przyczyn dla których potrzebujesz obiektyw 50mm, w drugim 5 przyczyn dla których potrzebujesz obiektyw 35mm i na koniec który wybrać 35mm czy 50mm- wszystkie filmy niestety po angielsku. Podsumowanie O wyborze obiektywów można mówić bez końca. To idealny temat na fotograficzne piwo. Każda ogniskowa ma swoje wady, zalety, konkretne zastosowania, w których będzie się sprawdzać. Nie ma jednego, uniwersalnego szkła. Spacerowe zoomy o dużym zakresie ogniskowej – od szerokiego kąta po długi zoom najczęściej nie będą odpowiednio jasne, albo odpowiednio doskonałe optycznie. Oczywiście słowo klucz to „odpowiednio” – może Tobie będą odpowiadać. Krótsze reporterskie zoomy, będą czasem za krótkie na długim końcu – kiedy chcielibyśmy coś wyizolować, ładnie wykadrować, akurat brakuje nam tych kilkudziesięciu milimetrów ogniskowej. Oczywiście możemy podejść te kilka kroków, ale czasem to nie możliwe. Najdoskonalsze optycznie zawsze będą “stałki” – czyli obiektywy nie dające możliwości zmiany ogniskowej – prosta konstrukcja, mniej dystorsji, większa jasność. No ale, czy zawsze będziesz miał czas na zmianę obiektywu, kiedy ogniskowa Twojej “stałki” przestanie być w danej sytuacji odpowiednia? Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego wpisu choć trochę ułatwiłem Ci decyzję dot. wyboru kolejnego szkła. Jeśli tak się stało, udostępnij proszę ten tekst na Facebooku – pomaga mi to dotrzeć do kolejnych czytelników. Dziękuję! [FM_form id=”4″]
„Żółty” producent ma w swojej ofercie co najmniej kilka perełek. Postanowiliśmy dokładniej przyjrzeć się każdemu szkłu po kolei i wybrać te, do których prawdopodobnie wzdycha większość z Was. Podobnie jak w przypadku obiektywów Canona, przyglądamy się portfolio Nikona, zestawiając dwóch największych rywali. 5 obiektywów Canona, które musisz mieć Jak to zazwyczaj bywa w fotografii – trudno tu o tanie produkty. Postaraliśmy się jednak wyselekcjonować szkła uniwersalne (ale też i jasne): są więc zoomy, są „stałki”, są obiektywy typu tele. Nie bierzemy pod uwagę opcji alternatywnych, związanych z innymi producentami. O tych będziemy pisać w następnych odcinkach. NIKKOR AF-S 24 mm f/ ED Szeroka, jasna stałka dla profesjonalistów AF-S NIKKOR 24 mm f/ ED / fot. Nikon Świetnie wykonany, oferujący wysoką rozdzielczość, współpracę z FX i DX, a także szybki i cichy autofocus. To szkło z najwyższej półki, co doskonale odzwierciedla jego wysoka cena. Niektórzy narzekają na aberrację sferyczną i spore winietowanie, ale w dalszym ciągu plastyka tego Nikkora pozostaje na kapitalnym poziomie. Biorąc pod uwagę ostatnią pozycję na naszej liście, alternatywnie mógłby pojawić się tu klasyczny 24-70 mm f/ Ale do tego jeszcze dojdziemy. NIKKOR AF-S DX 35 mm f/ Fajny, jasny standard w dobrej cenie AF-S DX NIKKOR 35 mm f/ / fot. Nikon Za ok. 700 złotych możesz dostać szkło, które będzie idealnie pasować do lustrzanek DX i posłuży Ci przez długie lata. Metalowy bagnet i kompaktowa obudowa zapewniają solidność przy jednoczesnym zachowaniu dobrej jakości obrazu – nie tylko w centrum kadru. Już od f/ obiektyw oferuje taką jakość, do której trudno się o coś przyczepić – no, może poza winietą. Jakby jednak sprawy nie ująć, 35 mm f/ jest jedną z bardziej udanych propozycji w tej cenie. NIKKOR AF-S 70-200 mm f/ ED VR II Jasny, klasyczny zoom AF-S NIKKOR 70-200 mm f/ ED VR II / fot. Nikon Pierwszą moją reakcją związaną z dostaniem 70-200 f/ do łap było ustawienie go na 200 milimetrów i kompletne otwarcie przysłony. Wtedy dopiero widać świetny bokeh, charakterystyczny dla jasnych telezoomów. Nie jest to może klasa 200 mm f/2, ale otrzymujemy za to i większą uniwersalność, i niższą cenę. Moim zdaniem 70-200 f/ jest obowiązkową pozycją w torbie każdego Nikoniarza – a jeśli budżet nie pozwoli na taki wydatek, to zawsze istnieje alternatywa w postaci 70-200 mm ze światłem f/4. NIKKOR AF-S 85 mm f/1,4G Do portretów idealnych AF-S NIKKOR 85 mm f/1,4G / fot. Nikon Zabrzmi to jak słabe hasło reklamowe, ale tak jest w istocie – w tym przypadku ogranicza Cię w zasadzie własna wyobraźnia. Dziewięciolistkowa przysłona kapitalnie rozmywa tło, co przyda się zarówno w plenerze, jak i w studiu. Jasność obiektywu pozwoli dodatkowo na osiągnięcie rezultatów niemożliwych do realizacji z ciemniejszym odpowiednikiem. Nie wierzysz? Spójrz na sample, choćby z Flickra. Do pełnej klatki będzie to idealne szkło, a naturalna winieta doda zdjęciom dodatkowego uroku. NIKKOR AF-S 14-24 mm f/ ED Szeroki, jasny zoom AF-S NIKKOR 14-24 mm f/ ED / fot. Nikon Genialny do architektury, zwłaszcza na pełnej klatce, ale z DX-em też ciekawe efekty można nim osiągnąć. 14 elementów w 11 grupach to konstrukcja skomplikowana, ale świetna jakościowo, korzystająca dodatkowo z dwóch soczewek o niskiej dyspersji. Idealne uzupełnienie 24-70 f/ i wymienionego wyżej 70-200 f/ Podobnie jak w innych Nikkorach tej klasy, pierścień ostrości nie kręci się podczas pracy autofocusu, a gdy zdecydujemy się na ręczne ostrzenie – autofocus automatycznie się wyłączy.
Porównanie lustrzanki pełno klatkowej z matrycą APS-C. Czym jest pełna klatka? Pełna klatka to potoczna nazwa cyfrowego aparatu fotograficznego zawierającego matrycę (elektroniczny element światłoczuły w technologii CMOS lub CCD) o rozmiarach fizycznych odpowiadających klatce na filmie fotograficznym, czyli na błonie, negatywie. W latach świetności aparatów na kliszę, rozmiar klatki na negatywie miał 36x24mm, a klisza zawierała średnio 24 lub 36 takich klatek. Na takie aparaty mówiono “mały obrazek”. Obecnie, “małym obrazkiem” jest APS-C o którym mowa poniżej. Czym jest APS-C? Matryca APS-C w stosunku do pełnej klatki jest fizycznie mniejsza. Przykładowo, w aparatach Nikona ma ona rozmiar 23,6 x 15,7mm. W konstrukcjach innych firm wielkość fizyczna matryc nieco się różni. Matryce APS-C są tańsze w produkcji i nie zawierają takiej szczegółowości obrazu jak pełno-klatkowe oraz w inny sposób jest przenoszony obraz przez obiektyw. Ciekawostka: matryce w telefonach komórkowych są jeszcze mniejsze. Dlatego jest to jeden z dwóch ważnych powodów, dlaczego jakość obrazu z komórki nie dorównuje lustrzankom. Drugi ważny powód to obiektyw, który w telefonach jest bardo niskiej jakości po prostu z powodu jego fizycznego rozmiaru. W matrycach APS-C jest tzw. zjawisko crop. Polega to na tym, że stosując obiektyw standardowy o ogniskowej 50mm kryjący pełną klatkę w aparacie nie pełno-klatkowym, uzyskujemy ogniskową 75mm. Dzieje się to z tego powodu, że pewna część rzutowanego obrazu przez obiektyw jest “odcinana”. To się dzieje samoistnie i wynika ze specyfiki układu obiektyw – matryca. Nie robi tego aparat sam z siebie czy oprogramowanie. Dlatego do takich aparatów konstruuje się dedykowane obiektywy, oznaczane np. przez Nikona jako DX, a przez Sigmę DG – co oznacza że nie kryją pełnej klatki. Podobne konstrukcje mają producenci innych systemów jak Canon czy Pentax. Obiektyw APS-C na pełnej klatce Podpięcie takiego obiektywu do pełno-klatkowej lustrzanki spowoduje powstanie bardzo dużej winiety, aczkolwiek są drobne wyjątki. Zdarzają się przypadki, kiedy obiektyw oznaczony jako “do aps-c” ma na tyle nie wielką winietę, że można pokusić się o używanie go w pełnej klatce. Np. kitowy Nikon Nikkor 18-55 AF-P VR II, który co prawda winietuje silnie przy 18mm, ale bliżej długiego końca tj 55 mm winiety prawie nie ma. Ten numer nie przejdzie już z obiektywem Nikkor 18-105 VR, ponieważ bardzo silnie winietuje w całym zakresie ogniskowych i na pełnej klatce nie da się go używać. Zapraszam do testów tych obiektywów, które miałem przyjemność wykonać. Średni format – aparat średnio-formatowy Przy okazji opisywania formatów matryc wspomnę o średnim formacie – jako ciekawostka i mała dygresja. W aparatach na film, był to rozmiar 6x6cm, 6x7cm, 6x8cm, 6x9cm lub 4,5x6cm. Podobnie rzecz się dzieje w aparatach cyfrowych. Takie aparaty produkują nieliczni producenci i są one przeznaczone tylko na rynek profesjonalny, tam gdzie jakość musi być na najwyższym poziomie. (Lub też dla tych, których po prostu stać na aparat za ok 20 tys zł). Przykładowa krótka lista aparatów średnio formatowych: Hasselblad 907X 50C z matrycą o rozmiarze x mm i rozdzielczości 8272 × 6200 (ok 50Mpix)Pentax 645 Z z matrycą o rozmiarze x mm i rozdzielczości 8256×6192 (ok 51Mpix)Fujifilm GFX 100 z matrycą o rozmiarze mm x i rozdzielczości 1648 x 8736 (ok 102Mpix) Chciałem tylko pobieżnie wyjaśnić te różnice, mój opis nie wyczerpuje tematu, zainteresowanych odsyłam dalej do fachowej literatury. Więcej o cyfrowym małym obrazku na stronie Wikipedii. Pełno-klatkowa 36mm profesjonalna lustrzanka cyfrowa marki Nikon, model D800 z obiektywem Nikkor 50mm. Widok na lustro aparatu pełno-klatkowego – wnikliwe oko dostrzeże, że jest ono większe od lustra w aparatach APS-C. I dalej, matryca takiego aparatu także jest większa. Aparat “pełna klatka”, widok na komorę lustra i lustro To lepsza pełna klatka czy aps-c? Jako doświadczony fotograf powiem, że jeśli Cię stać, to kup od razu aparat z pełną klatką. Jakość optyczna jest lepsza. Będziesz miał większe możliwości w kreatywnym robieniu zdjęć. Wykorzystasz w pełni plastykę obiektywów pełno-klatkowych, których jest mnóstwo na rynku. Takie lustrzanki mają także większą żywotność, konstruuje się je z przeznaczeniem wykonania 250 tysięcy zdjęć i więcej, a po wymianie migawki czy innych podzespołów można dalej robić zdjęcia. Niestety pełna klatka kosztuje o wiele więcej niż APS-C, ceny nowych aparatów oscylują ok 10 tysięcy złotych, kiedy przyzwoity cyfrowy mały obrazek kupisz za ok 3000-4000zł, a budżetowy za ok 2500zł z obiektywem (co polecam dla zupełnych amatorów na start fotograficznej przygody! )Możesz szukać na rynku wtórnym, np na aukcjach czy giełdach. Unikaj lombardów jeśli nie wiesz na co zwrócić uwagę przy zakupie lustrzanki. Uwaga na zużyte, stare aparaty które nadają się do kosza. Nie polecam zakupów aparatów z matrycami APS-C o przebiegu większym niż 100 tysięcy klatek, natomiast jeśli będzie to profesjonalna lustrzanka z pełną klatką to możesz zaryzykować, gdyż takie aparaty są produkowane po prostu lepiej, z lepszych materiałów i z przeznaczeniem do ostrej jazdy 🙂 Przy okazji polecę Ci prawdziwy mały obrazek. Jeśli nigdy nie robiłeś zdjęć aparatem na kliszę to kup sobie jakiś na rynku wtórnym, weź kliszę i idź w teren fotografować to co lubisz. Potem pójdź do foto-labu, niech Ci wywołają negatyw i zrobią odbitki. Jak Ci się spodoba to możesz kupić sobie analogowy średni format. Tani aparat Start (ok 150-200zł) albo droższy i lepszy Kiev lub inne modele. Zobaczysz, jak bardzo kreatywnie możesz wykorzystać taki sprzęt! Jeśli się wciągniesz, zbudujesz sobie w domu własną ciemnię. Nie kosztuje to wiele, a daje mnóstwo przyjemności. Fotografia na kliszy ma swój klimat. I nie trzeba siedzieć przy monitorze w Photoshopie. Mam nadzieję że trochę pomogłem i będzie Ci łatwiej podjąć decyzję czy lepiej nabyć aparat z pełną klatką, mało obrazkowy czy z matrycą aps-c. Ten artykuł nie wyczerpuje tematu. Dobrze by było abyś poczytał jeszcze o tym. I pooglądał zdjęcia wykonane różnymi aparatami. Warto także znaleźć kogoś kto ma taką lustrzankę, wziąć ją do ręki i obejrzeć ją, zobaczyć jak leży w dłoni, jak się robi nią zdjęcia.
Przesiadka na większy sensor w lustrzance nie jest prosta, a na pewno wymaga od nas więcej niż tylko wysupłania dodatkowych złotówek na aparat. Wielu fotoamatorów jest przekonanych, że do szczęścia brakuje im tylko pełnej klatki. Według nich to jedyna rzecz jaka ich dzieli od bycia profesjonalistą. Nic bardziej mylnego. Choć pełnoklatkowe aparaty mogą zarejestrować bardziej miły dla oka obraz, potrafią też sprawiać liczne problemy i wymagają fotograficznego doświadczenia. Producenci zaczęli jednak dostrzegać w pasjonatach idealny target dla pełnoklatkowych aparatów. W efekcie na rynku pojawiły się lustrzanki z matrycami formatu FF przeznaczone dla właśnie tej grupy docelowej - są mniejsze, gorzej wyposażone od swoich profesjonalnych braci, ale za to tańsze. Dostępne są również kompakty FF, pojawią się również takie bezlusterkowce. Choć to nieco inny typ sprzętu, wnioski dotyczące lustrzanek w dużym stopniu można odnieść również do tych co nie znaczy tanie. W przypadku najtańszego pełnoklatkowego Canona EOS 6D za sam korpus zapłacimy ok. 6800 złotych. W komplecie z podstawowym obiektywem EF 24-105mm f/4L IS USM możemy kupić ten aparat za około 9600 złotych. Niemała kwota. Na taki aparat stać nielicznych pasjonatów oraz zawodowców. Najbliższy rywal Canona, Nikon, wycenił swoją podstawową pełnoklatkową lustrzankę D600 niżej - obecnie kupimy ją o ok. 600 zł taniej niż warto płacić za większą matrycę, skoro lustrzanką APS-C również zrobimy bardzo dobre zdjęcia? Szczególnie gdy zainwestujemy w dobry obiektyw, który możemy kupić na przykład za zaoszczędzone na lustrzance FF pieniądze. Zanim podejmiemy decyzję, warto rozważyć wszystkie za i przeciw. Bo te dwa formaty to nie tylko różnice w wielkości przetworników i cenie. To inne wizjery i matówki, inne kąty widzenia, odmienne problemy z optyką, różna możliwa do osiągnięcia głębia ostrości i plastyka obrazu, a często również wielkość i masa korpusu. Zapraszamy do artykułu, w którym postaramy się pokazać i wyjaśnić te różnice z punktu widzenia pasjonata fotografii, nie lustrzankę w naszym porównaniu reprezentować będzie Canon EOS 6D. Jako reprezentant kategorii APS-C wystąpił starszy model aparatu - EOS 7D. Różnice w wymiarach przetwornikówMatryca Full Frame (FF) ma wymiary przeniesione z fotografii analogowej i są one adekwatne do wymiarów klatki filmu małoobrazkowego: 36 x 24 mm. Takie wymiary ma również sensor naszego EOSa sensor w lustrzance Canon EOS APS-C niestety nie mają tak ujednoliconych wymiarów - mogą się one nieznacznie różnić w zależności od producenta aparatu. W lustrzankach większości producentów (Nikon, Pentax, Sony) znajdują się matryce APS-C o wymiarach ok. 23,6 x 15,7 mm. W lustrzankach Canona przetwornik jest nieco mniejszy: 22,2 x 14,8 mm. To tyle, jeśli chodzi o wymiary, czyli podstawową - tytułową - różnicę pomiędzy lustrzankami pełnoklatkowymi a EOS 7D z matrycą APS-C i EOS 6D z matrycą Full Frame. Na zdjęciu widoczne lustra przed jeszcze wspomnieć o trzech innych, mniej popularnych obecnie formatach przetworników w lustrzankach cyfrowych: APS-H (zastosowanym przez Canona np. w aparacie EOS-1D Mark IV), Cztery Trzecie (Four Thirds), stosowanym przez Olympusa, oraz matrycach Foveon, które znajdziemy w lustrzankach Sigma. Matryca APS-H ma wymiary 28,7 x 19 mm, jest więc większa od APS-C. Przetwornik formatu Cztery Trzecie jest mniejszy, ma wymiary 17,3 x 13 mm. Matryce Foveon mają wymiary 20,7 x 13,8 mm. Nie będziemy jednak dalej wspominać o aparatach z tymi matrycami, bo stanowią one konsumencką niszę. Co więcej, Olympus na razie zrezygnował z produkowania lustrzanek, skupiając się na promowaniu aparatów bez lustra w systemie Mikro Cztery Trzecie (format matrycy 4/3 ale inny system mocowania obiektywów), znanych pod marką PEN i OM-D.
obiektyw dx do pełnej klatki