Rozumiem, że to są 2 przykłady. 1. Liczby zapisane są według zasady: dodajemy 7, odejmujemy 3: 8, 15, 12, 19, 16, 23, 20, 27, 24 2. Liczby zapisane są według Odkryj zasady według których zapisane są liczby .Wpisz brakujące 6,3,13,… Natychmiastowa odpowiedź na Twoje pytanie. przemyslaw0555 przemyslaw0555 Czyni to w myśl wskazań Pisma Świętego, które mówi, że "święta i zbawienna jest myśl modlić się za zmarłych, aby byli od grzechów uwolnieni" ( 2 Mch 12, 46). Najważniejszą modlitwą zanoszoną do Boga za tych, którzy odeszli do wieczności, była zawsze i jest Msza św. Do podanych definicji dopisz odpowiadające im hasła a .. - to wspólnota ludzi, których celem jest służba Bogu. Żyje ona według określonych zasad b .. - miejsce zamieszkania wspólnoty zakonnej c .. - zasady, według których żyją zakonnicy. Słowa i wyrażenia podobne do słowa według. Lista słów i wyrażeń podobna do słowa według: według czyjejś instrukcji, według instrukcji, według jednego schematu, według jednego wzoru, według kolejności liter alfabetu, według mnie, według mojego gustu, według nas, według naszego uznania, według planu, według położenia, według potrzeby, według przepisu, według rodzaju Odwołując się do znajomości całego utworu Dziady cz. II Adama Mickiewicza, ułóż w punktach zasady, według których powinni żyć ludzie, aby po śmierci ich dusze zaznały spokoju. Nadaj kolejnym punktom jednolitą formę nakazów. mfSVmt. ŚREDNIOWIECZNEJ EUROPY RYCERSTWO I SYSTEM LENNY We wczesnym średniowieczu król, aby wynagrodzić swojego urzędnika lub wojowników nadawał mu ziemię wraz z ludnością chłopską. Taką ziemię nazywano lennem, a ten który ją otrzymał stawał się lennikiem (królewskim wasalem). Od momentu nadania ziemi to lennik (wasal) pobierał daniny od chłopów i sprawował nad nimi sądy. Z czasem w zamian za służbę wojskową również możni lennicy zaczęli nadawać ziemię swoim lennikom. W taki sposób ukształtował się system lenny. Osoba nadająca lenno stawała się seniorem, czyli zwierzchnikiem lennika (wasala). Obowiązki seniora: wspieranie i ochrona lennika. Obowiązki wasala: wierność seniorowi, stawać do walki po dowództwem seniora, służenie radą (doradzać w ważnych sprawach). Ci, którzy pełnili konną służbę w zamian za nadanie lenna zaczęto nazywać rycerzami. JAK WYGLĄDAŁA CEREMONIA NADANIA LENNA? Pierwsza część ceremonii – odbywał się hołd. Wasal klękał przed seniorem i przysięgał mu wierną służbę. Druga część ceremonii – inwestytura, czyli senior przekazywał władzę nad lennem wasalowi. Symbolem tego aktu było wręczenie lennikowi włóczni lub chorągwi. ŻYCIE CHŁOPÓW Utrzymywali władcę, możnych i rycerstwo. Byli poza systemem lennym. W zamian za prawo do uprawiania ziemi chłopi musieli przekazywać panu wsi część plonów i wykonywać różne prace na jego rzecz. RYCERZE Rycerze spędzali wiele czasu na dworach seniorów i władców. Musieli odznaczać się odpowiednim zachowaniem czyli dwornością. Do zwykłych zajęć rycerzy należały uczty i polowania. Ważna też była miłość dworska. Rycerz ślubował swojej wybrance serca, że będzie jej wiernie służyć i dokonywać dla niej walecznych czynów. Wpływ na kulturę rycerską miał Kościół, który potępiał nadmierne stosowanie przemocy w tym prywatne wojny i przypominał o najważniejszych zadaniach takich jak: obrona chrześcijaństwa, walka z poganami i muzułmanami, obrona słabszych i bezbronnych np. sierot, wdów. Turniej rycerski Turnieje były elementem kultury rycerskiej. Były rozrywką dworską oraz pozwalały ćwiczyć umiejętności przydatne w czasie wojny. Zmagania rycerzy oglądały pan i pani zamku ich goście czyli damy i rycerze. Zamek rycerski Zamki były budowane w miejscach utrudniających wrogowi napaść. Wznoszono je np. na wzniesieniach albo terenach otoczonych wodą. Elementami zamku, który służyły obronie były wysokie mury obronne, podnoszony post, umocniona brama wjazdowa, baszta z której obserwowano okolicę. Wyposażenie rycerza Było bardzo drogie. Za pełne uzbrojenie i rumaka trzeba było zapłacić tyle, co za jedną wioskę z poddanymi. Kto mógł zostać rycerzem? Rycerzem mógł zostać tylko mężczyzna pochodzący z rycerskiej rodziny. Chłopak najpierw otrzymywał tytuł pazia, który przebywał na dworze seniora lub władcy. Musiał się uczyć obyczajów dworskich (uczył się usługiwać do stołu, grać na instrumentach). Następnie zostawał giermkiem. Musiał troszczyć się o uzbrojenie i konia, uczył się jazdy konnej i władaniem mieczem, wyruszał z na wyprawy wojenne z rycerzem, któremu służył. Gdy opanował rycerskie rzemiosło pasowano go na rycerza. Była to uroczysta ceremonia. Giermek otrzymywał miecz wraz z pasem podczas mszy. Następnie składał przysięgę. Kim był trubadur? Wędrowni poeci i pieśniarze występujący na dworach. ŚREDNIOWIECZNA WIEŚ Życie ludzi w średniowiecznej wsi Na początku średniowiecza w Europie Zachodniej prawie cała ludność zamieszkiwała wsie, dlatego, że miasta jeszcze nie odrodziły się po upadku, który nastąpił pod koniec starożytności. Ludność żyła w drewnianych chatach krytych słomą. Zajmowali się uprawianiem roli i zbieraniem plonów, które ledwo wystarczały im na przeżycie. Duże znaczenie w ich życiu miała pogoda, ponieważ zdarzały się długie okresy suszy i wtedy ludzie masowo umierali z niedożywienia, bo nie mieli co jeść. Pory roku wyznaczały ludziom etapy prac na polu. Dzień zaczynał się o wschodzie słońca, a kończył o zachodzie, wtedy chaty oświetlały paleniska. Gospodarstwem zajmowała się cała rodzina. Kobiety zajmowały się dziećmi, gotowały, robiły ubrania i zajmowały się hodowanymi zwierzętami, a chłopi uprawiali ziemię, wyrąbywali lasy i wytwarzali narzędzia. Starsze dzieci pomagały dorosłym np. pasły zwierzęta. Życie chłopów W średniowieczu chłopi byli poddanymi, czyli ich gospodarstwa i oni sami należeli do panów (właścicieli majątków ziemskich – władców, biskupów, klasztorów, rycerzy). Za prawo do uprawiania roli, chłopi musieli płacić czynsz w postaci np. warzyw, drobiu, zboża. Również musieli przez wyznaczoną ilość godzin pracować na polach należących bezpośrednio do dworu. Taką pracę na rzecz władcy wsi nazywano pańszczyzną. Chłopi podlegali władzy sądowniczej władcy. On lub jego urzędnicy karali poddanych za przestępstwa i rozstrzygali spory pomiędzy chłopami. Od władcy zależało czy chłop może opuścić wieś, albo zawrzeć małżeństwo (za dodatkową opłatą). Czynsz i dziesięcina Chłopi musieli płacić czynsz właścicielowi ziemi i Kościołowi. Na rzecz Kościoła oddawali jedną dziesiątą plonów. Taką daninę nazywano dziesięciną. Czynsz to świadczenia składane właścicielowi ziemi przez chłopa. Najpierw chłop oddawał część plonów, a z czasem wprowadzono czynsz płacony w pieniądzu. Jak rozwijało się rolnictwo? We wczesnym średniowieczu rolnicy posługiwali się prostymi narzędziami wykonanymi z drewna. Narzędzia, sprzęty domowe, obuwie, odzież były wyrabiane w gospodarstwach. Z czasem wytwarzano nowe narzędzia wytwarzane z metalu i kupowane od miejskich rzemieślników. Najważniejszym był pług, który służył do orania ziemi głębiej niż wcześniej używane radło. Dzięki temu było więcej plonów. Prowadzono też inne sposoby uprawy ziemi, polepszające jakość. Trzy stany Pierwszą grupę stanowili duchowni, którzy mieli się modlić. Drugą grupę stanowili rycerze, którzy byli zobowiązani do służby wojskowej. Natomiast do trzeciej grupy należeli chłopi. Do nich należała praca fizyczna. Grupy te z czasem zaczęto określać stanami. Każdy stan miał inne prawa. Przynależność do stanów była dziedziczona po rodzicach. Najważniejsi byli duchowni, następnie rycerze, a za nimi mieszczanie i chłopi. Osadnictwo Ponieważ wraz z postępem rolnictwa przybywało ludności wiejskiej, właściciele ziemscy zaczęli zakładać nowe wsie. Wyrąbywano lasy i osuszano bagna, aby na tych gruntach mogli się oni osiedlić. Osiedlający się tam chłopscy osadnicy domagali się lepszych warunków. Wywalczyli prawo do przekazywania uprawianej ziemi swoim dzieciom, stały czynsz oraz prawo do opuszczania gospodarstwa (po spełnieniu warunków). Wspólnoty wiejskie uzyskiwały też samorząd czyli samodzielne decydowanie przez jakąś społeczność w sprawach jej dotyczących. Najważniejszym jego organem była ława wiejska. Był to sąd złożony z chłopów, którzy rozstrzygał sąsiedzkie konflikty i karał chłopów za niektóre przestępstwa. ŚREDNIOWIECZNE MIASTO Po upadku cesarstwa zachodniorzymskiego życie w miastach na jakiś czas zanikło. Z czasem ośrodki miejskie ponownie stawały się coraz większe i bogatsze. W końcu mieszkańcy zażądali powołania miejskich samorządów. Z czasem władcy zrozumieli, że bogate miasta będą wzmacniały potęgę ich krajów. Nadawano więc prawa gwarantujące samorządność i na takich prawach można było zakładać nowe miasta. Do organu samorządu należała ława miejska, która sprawowała sądy (sądziła przestępców, rozstrzygała spory między mieszczanami) oraz rada miejska, która zarządzała miastem (uchwalała nowe prawa, nakładała i pobierała podatki, decydowała o wydatkach miasta). Władze miejskie swój urząd sprawowali w ratuszu, czyli reprezentacyjnym gmachu w centrum miasta. Jak wyglądało średniowieczne miasto? Miasto otaczały mury obronne, które chroniły mieszkańców przed nieproszonymi gośćmi i rabusiami. Na noc zamykano też bramy miejskie. W obrębie murów było mało miejsca, dlatego miasta miały zwartą budowę i gęstą sieć ulic. W centrum znajdował się plac – rynek. Tam znajdował się ratusz i kościół parafialny. Przy rynku budowano kamienice najbogatszych mieszczan i tam też kupcy mieli swoje stragany. W większych miastach budowano domy murowane, natomiast w mniejszych były drewniane. Na parterach domów znajdowały się warsztaty i sklepy, a na piętrze były izby mieszkalne. Nieczystości wylewano na ulice lub gromadzono w otwartych zbiornikach. Brak higieny często prowadził do groźnych chorób, które powodowały śmierć mieszkańców. Mieszkańcy miast W dużym mieście mieszkańcy dzielili się na trzy kategorie. Najbogatszą i najmniejszą grupę stanowili patrycjusze. Należeli do nich kupcy i rzemieślnicy, którzy wyrabiali luksusowe towary np. ze złota. Oni zasiadali we władzach miejskich. Najliczniejszą grupę stanowiło pospólstwo. Tworzyli je ubożsi kupcy i rzemieślnicy, właściciele warsztatów i domów. Najbiedniejsi mieszkańcy określani byli mianem plebsu. Ludzie należący do tej grupy nie mieli praw miejskich i pracowali u kogoś. Mieszkali w wynajmowanych izbach. W tej grupie byli również żebracy, często chorzy, kalecy nie mogący pracować. Kupcy i rzemieślnicy Każdy rzemieślnik, który wykonywał swój fach musiał należeć do cechu (zrzeszenie łączącego osoby zajmujące się tym samym rodzajem rzemiosła), a kupcy łączyli się w gildie. Młody człowiek, który chciał nauczyć się rzemiosła, najpierw pracował u mistrza jako uczeń, a następnie jako czeladnik. Tylko nielicznym udawało się zdać egzaminy i zostać mistrzem. Uczeń – chłopak, który został oddany przez rodziców pod opiekę mistrzowi cechowemu. Mieszkał u mistrza, był jego sługą i pomagał mu w różnych zajęciach. Czeladnik – po zdaniu egzaminu, uczeń zostawał czeladnikiem. Od tego momentu pracował u bogu mistrza w warsztacie. Mistrz cechowy – aby nim być, trzeba było mieć swój warsztat, zdać kolejny egzamin i zostać przyjętym do cechu. KOŚCIÓŁ I KULTURA NA ZACHODZIE EUROPY Benedyktyni i Cystersi Św. Benedykt na początku VI wieku założył pierwszą wspólnotę zakonną (zakon benedyktynów w południowej Italii na Monte Cassino). Ułożył zbiór zasad, według których toczyło się życie w klasztorze. Zakon - wspólnota religijna, której członkowie poświęcają się służbie Bogu i żyją według ściśle określonych zasad spisanych w regule zakonnej. Klasztor - budynek lub więcej budynków, gdzie mieszkają, pracują i modlą się zakonnicy. Od XII wieku dużą rolę zaczął odgrywać zakon Cystersów. Z czasem pojawiły się także żeńskie zgromadzenia zakonne. Gdzie zakładano klasztory i czym się zajmowali zakonnicy? Klasztory benedyktynów i Cystersów zakładano zazwyczaj w miejscach odludnych (często na wzgórzach). Władcy nadawali zakonom majątki ziemskie, by ludzie żyjący wokół klasztoru ich utrzymywali. Zakonnicy zakładali sady, winnice, ogrody warzywne, stawy i warsztaty rzemieślnicze. Dzięki temu mieszkańcy uczyli się od zakonników nowych metod gospodarowania. Benedyktyńskie zasady Każdy dzień zakonnika był podzielony na czas modlitwy, pracy i odpoczynku. Za pracę uważano również czas na naukę. Klasztory posiadały zasobne biblioteki, w których zajmowano się teologią i pracą naukową. Teologia – wiedza religijna na temat Boga, człowieka oraz prawd wiary i zasad postępowania z nich wynikających. Praca w skryptorium Do głównych zadań benedyktynów i cystersów należało ręczne przepisywanie ksiąg, które trwało bardzo długo. Zajmowano się tym w pomieszczeniach nazywanych skryptorium. Każdy rozdział zaczynał się od inicjału, czyli pierwszej litery, która była bardzo okazała. Na marginesach ksiąg były dekoracje – bordiury. Czym jeszcze zajmowali się zakonnicy? Przy katedrach zakładano szkoły, a z czasem rozwinęły się uniwersytety. Nauczano w nich teologię, filozofię, prawo i medycynę. Nie wszyscy absolwenci uniwersytetów stawali się duchownymi. Pojawiały się zawody takie jak: lekarz, bankier, urzędnik, kupcy, wymagające innego wykształcenia. Powstanie innych zakonów – Franciszkanie i Dominikanie W XIII wieku powstały zakony franciszkanów i dominikanów (nazwy pochodzą od imion założycieli). Zakony te utrzymywały się z jałmużny składanej przez wiernych. Dlatego nazywano je zakonami żebraczymi. Franciszkanie starali się docierać do większej liczby osób głosząc kazania prostym językiem, organizowali bożonarodzeniowe szopki i jasełka, uczyli pokory i ubóstwa. Natomiast Dominikanie głosili wspaniałe kazania. Zakonnicy obydwu zakonów zajmowali się nauką, prowadzili szkoły i wykładali na uniwersytetach. Jałmużna – dobrowolne ofiary składane przez wiernych Katedra – najważniejszy kościół biskupstwa Uniwersytet – rodzaj szkoły wyższej STYL ROMAŃSKI I STYL GOTYCK W okresie średniowiecza rozwinęły się dwa style w architekturze i sztuce – romański i gotycki Styl romański W XI wieku ukształtował się styl romański, który wywodził się z architektury karolińskiej. Kościoły miały: grube i kamienne mury z ociosanych kamieni, masywne wieże, małe wąskie okna zwieńczone łagodnym łukiem. styl romański - małe okna, grube mury, do budowy używano kamienia Styl gotycki Gotyk rozwinął się w XII wieku. Nowe rozwiązania umożliwiły wznoszenie cieńszych i wyższych murów (z cegieł), ogromne okna wypełnione witrażami zwieńczone ostrym łukiem. Symbolem budowli gotyckich stały się strzeliste katedry. Na zachodzie i południu Europy wznoszono je z kamienia, a w Europie środkowej także w Polsce z czerwonej cegły. styl gotycki - strzelistość, witraże, do budowy używano cegły lub kamienia SPÓR CESARSTWA Z PAPIESTWEM Co doprowadziło do upadku znaczenia papiestwa? We wczesnym średniowieczu papież był zarówno głową Kościoła jak również władcą Państwa Kościelnego. Możne rody Italii decydowały o tym, kto zostanie biskupem Rzymu. Zdarzało się, że jednocześnie wybierano dwóch papieży. Konflikty prowadziły często do zbrojnych walk, co osłabiało powagę papieskiego urzędu. Niemiecki władca Otton I w 962 roku, gdy zajął zbrojnie Rzym i odnowił Cesarstwo Rzymskie uzależnił od siebie papieża. Od tamtej pory prawie przez sto lat kolejni cesarze mianowali i usuwali z urzędu papieży według własnego uznania. Rola biskupów i opatów Papieże mieli niewielki wpływ na powoływanie biskupów i opatów, decydowali o tym władcy poszczególnych krajów (cesarz, królowie i książęta). Biskupi i opaci byli ważnymi dostojnikami państwa, a nie tylko duchownymi. Otrzymywali oni dobra ziemskie. Nadanie tego majątku (inwestytury) dokonywał władca. Czasami zdarzało się, że możni kupowali godności kościelne od monarchów. W ten sposób dostojnicy duchowni przestawali się różnić od świeckich. Biskupi i opaci mieli koło siebie własnych wasali, prowadzili wojny oraz spędzali czas na polowaniach i ucztach. Inwestytura – nadanie majątku przez władcę Świecki – czyli osoba niebędąca duchowną, niezwiązany z urzędami kościelnymi Na czym polegał program odnowy kościoła? W X wieku, w klasztorach benedyktyńskich narodził się ruch odnowy Kościoła. Głoszono, że wszyscy biskupi i opaci powinni podlegać papieżowi. Nie wolno więc przyjmować nadania godności kościelnych z rąk władców. Domagano się również zakazu kupowania stanowisk kościelnych, oraz by wszyscy duchowni przestrzegali celibatu. Papieże wprowadzili nowy sposób powoływania głowy Kościoła. Papieża mogli wybierać tylko kardynałowie (najważniejszy po papieżu dostojnik Kościoła katolickiego). Żądania papieża Grzegorza VII Papież Grzegorz VII zażądał od całego Kościoła wprowadzenia tych reform. Był przekonany, że papież jest ważniejszy od cesarza. Twierdził również, że wszyscy włącznie z cesarzami i królami muszą być posłuszni Papieżowi. Celibat – osoby duchowne nie mogły zawierać związków małżeńskich Sprzeciw przeciw papieżowi Grzegorzowi VII Władca niemiecki Henryk IV oraz związani z nim biskupi sprzeciwili się papieżowi Grzegorzowi VII. W efekcie Papież obłożył władcę niemieckiego klątwą kościelną i monarcha został wykluczony z Kościoła, a jego poddani mieli obowiązek odmówić mu posłuszeństwa. Henryk IV stracił poparcie wielu niemieckich książąt, możnowładców oraz biskupów. Pozorne pojednanie z papieżem W 1077 roku Henryk IV udał się do Italii by pojednać się z Papieżem. Trzy dni władca musiał pokutować pod bramą zamku w Kanossie, gdzie przebywał papież. W końcu Grzegorz VII zdjął z Henryka IV klątwę, a on przyznał rację papieżowi słuszność w sprawie mianowania na stanowiska kościelne. Henryk wrócił do Niemiec i znowu wystąpił przeciwko papieżowi. Doprowadził do wyboru innego papieża i zbrojnie wkroczył do Italii, by usunąć Grzegorza, a ten musiał uciekać z Rzymu, gdzie wkrótce zmarł. Konflikt między papieżem a cesarzem ustąpił w 1122 roku, gdzie zawarto porozumienie w Wormacji tzw. konkordat wormacki. Co postanowiono? Cesarz zgodził się, aby biskupi byli wybierani przez Kościół, ale zachował prawo do nadawania im majątków ziemskich, co dawało prawo do dalszego wywierania wpływu na wybór dostojników kościelnych. Konkordat wormacki nie zakończył sporu między cesarstwem a papiestwem. Konkordat – porozumienie między Kościołem katolickim a państwem WYPRAWY KRZYŻOWE Pielgrzymki do Palestyny W średniowieczu mieszkańcy Europy często odbywali pielgrzymki do Palestyny zwanej Ziemią Świętą, którą później podbili Arabowie. Muzułmanie nie prześladowali chrześcijan i nie utrudniali im dostępu do Palestyny. Inaczej było, gdy Tureccy seldżuccy podbili część Bliskiego Wschodu. Napadali oni na pielgrzymów i ich prześladowali. Pomoc papieża Pomocy udzielił im Papież Urban II. Wezwał chrześcijan z zachodniej Europy i rycerzy by odbili Palestynę. Miała to być zarówno pielgrzymka mająca na celu odpuszczenie kar za grzechy i zbawienie, jak również czyn zbrojny. Podbicie Jerozolimy W 1096 roku z zachodniej Europy wyruszyła wyprawa rycerska, którą nazwano wyprawą krzyżową (krucjatą), a uczestników – krzyżowcami . Nazwa pochodzi od przyszytych krzyży do szat. Po dwóch latach zdobywania twierdz muzułmanów w 1099 roku zdobyto Jerozolimę. Na zajętych obszarach krzyżowcy utworzyli kilka niewielkich państw i objęli w nich rządy. Najważniejszym było Królestwo Jerozolimskie. Państwa krzyżowców nie miały ludzi do obrony zdobytych ziem, tylko nieliczni osiedlali się w Palestynie. Zaczęto więc tworzyć zakony rycerskie. Trzy najważniejsze to: zakon Templariuszy, zakon Joannitów i zakon Krzyżacki. Kolejne krucjaty W Europie przeprowadzono jeszcze osiem krucjat, na czele z cesarzami i królami. Jednak nie udało im się pokonać muzułmanów na Bliskim Wschodzie. Czwarta krucjata (1202-1204) odbyła się w Bizancjum. Krzyżowcy zdobyli Konstantynopol i ją ograbili z bogactw. W 1187 roku sułtan Saladyn zjednoczył Turków i Arabów. Pokonał wojska krzyżackie i zdobył Jerozolimę oraz prawie cały obszar Palestyny. Krzyżowcy utrzymali kilka nadmorskich twierdz. W 1291 roku padła ostatnia twierdza krzyżowców na Ziemi Świętej – Akka. W okresie wypraw krzyżowych i po upadku państw chrześcijańskich na Ziemi Świętej tylko kupcy nawiązali ściślejsze relacje z muzułmanami. Jeździli na Bliski Wschód po luksusowe towary i przewozili je do Europy. W okresie krucjat ukształtował się wzór średniowiecznego rycerza. PRZYCZYNY I SKUTKI KRUCJAT KRUCJATY – wyprawy krzyżowe 1095 rok – synod w Clermont (spotkanie dotyczące pierwszej krucjaty) 1096 rok – początek pierwszej krucjaty 1099 rok – powstanie Królestwa Jerozolimskiego 1291 rok – upadek Akki (ostatniej twierdzy krzyżowców na Ziemi Świętej) Przyczyny: chęć wyzwolenia grobu Jezusa z rąk muzułmanów, chęć zasłużenia na zbawienie Skutki: powstanie zakonów rycerskich, założenie państw przez krzyżowców Co siostry zakonne jedzą na śniadanie? Jak wygląda ich cela? I dlaczego niektóre z nich z samego rana biegają po ogrodzie? Opowiada s. Maria Vianneya ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, do którego należała św. s. Faustyna sto kobiet w jednym miejscu. Czy tak da się żyć? Jak wygląda ich dzień? Czy zawsze są punktualne? I dlaczego ziewają na różańcu „dla chętnych”? O to wszystko zapytałam s. Marię Vianneyę w budynku Faustinum w krakowskich Szymańska: Czym zajmuje się Siostra w zakonie?s. Maria Vianneya ZMBM*: Moim głównym zadaniem jest przyjmowanie pielgrzymów anglojęzycznych. Pokazuję im różne miejsca, mówię o orędziu miłosierdzia, które Pan Jezus przekazał przez Św. Siostrę Faustynę. A kiedy nie ma pielgrzymów, jestem częściej tutaj, w Stowarzyszeniu Faustinum. Zajmuję się wysyłką materiałów formacyjnych, korespondencją, dla Siostry powołanie „do zakonu”, to powołanie do czego?Do większej czym ono polega?Każdego dnia otwieram się na to, co daje mi Bóg, bo mówi o swojej miłości praktycznie przez wszystko, co mnie otacza. Uczę się tego języka (śmiech) i uczę się odpowiadać na tę miłość, co różnie mi miłość jest inna niż „w świecie”, jak my to mówimy. Zgromadzenie to wspólnota ludzi, którzy są razem niezależnie od tego czy chcą, czy nie chcą. Mamy różne charaktery, różne osobowości, jest nas tutaj prawie sto. To ciągłe uczenie się kochania mimo wszystko, mimo że ktoś jest jest pewne – będziemy się w tym ćwiczyć do końca życia. (śmiech)Czytaj także:Elżbietanki: siostry od hardcorowych misji i „kapelanki w spódnicy”Jak wygląda dzień w zakonie?O której zaczyna się dzień Siostry?Bardzo wcześnie, bo o 5:20. Potem, za pięć szósta zaczynamy w kaplicy wspólne rano ma Siostra pół godziny, żeby się ubrać, zjeść śniadanie…Nie, śniadanie jest później. Od 5:20 mamy czas na indywidualną modlitwę, przygotowanie się, ubranie się, dojście do kaplicy. Niektóre siostry idą się jeszcze napić kawy albo mocnej herbaty, albo idą na spacer, biegają po 5:20?No tak. To wszystko do za pięć szósta. Później pół godziny medytacji, Msza święta, jutrznia. I śniadanie… tak za dwadzieścia jecie na śniadanie?Dużo wędliny, bo po wędlinie człowiek ma więcej siły i to dłużej trzyma (śmiech). Jest też chleb, biały ser. Czasem kaszanka w poniedziałek, czasem ryba w piątek. Jajecznicę mamy średnio raz na rok, bo ciężko usmażyć ją dla stu śniadaniu, w zależności od zadań – niektóre siostry idą do obowiązków, inne idą się pomodlić, a potem do obowiązków. O 12:30 mamy obiad. Potem znowu praca, modlitwa do Godziny Miłosierdzia (15:00). Dalej czas na pracę i modlitwę do 17:40. Wtedy jest kolacja. Po niej do 20:00 modlitwy jesteście na nogach od 5:20, to o 20:00 można się właściwie kłaść spać?Można, ale mamy jeszcze różaniec dla chętnych, za rodziny. To dobra rzecz, chociaż czasem ziewa się już w ławce. Zdarzają się też czuwania nocne, czy różne takie… Nie śpi się potem dłużej, ale Pan Bóg daje są siostry punktualnie?Hmm… w armii Pana Jezusa jest raczej jak w wojsku. Czasem słyszymy: „Wy to jak w wojsku macie. Ledwo wybije godzina, dzwoni dzwonek i już biegniecie na obiad”. Ale jeśli coś wypadnie po drodze, to od punktualności ważniejsza jest miłość. Na przykład kiedy biegnę na wspólny posiłek, a ktoś potrzebuje ścianą jest replika celi siostry Faustyny. Codzienność sióstr bardzo się zmieniła od jej czasów?Na pewno życie jest trochę tutaj?Tak. Przez technikę, komórki, internet, telewizję. Dziś można być w zgromadzeniu tylko ciałem, a duchem… żyć jak w świecie. Tyle tylko, że nosisz habit. Dlatego takie ważne jest dla nas budowanie więzi z mają komórki?Nie wszystkie. Niektóre ze względu na obowiązki także:Kto powiedział, że siostry klauzurowe się nudzą?Jak odkryć swoje powołanie?A angielski? Nauczyła się go Siostra w zakonie?Wstąpiłam już po studiach. Miałam za sobą doświadczenie paroletniej pracy w szkole. Uczyłam angielskiego. Teraz Pan Bóg wykorzystuje to dojrzewał w Siostrze pomysł na dzieciństwa chciałam robić coś dla Pana Boga, ale nie wiedziałam, co. Modliłam się: „Panie Jezu, zrobię dla Ciebie wszystko. Tylko nie każ mi iść do zakonu”. Był jeden chłopak, drugi, trzeci… w końcu stwierdziłam, że chcę czegoś więcej, że taka miłość mi nie pewnym momencie powiedziałam Jezusowi: „Dobrze, jeśli chcesz, niech tak będzie. Ale muszę wiedzieć na sto procent. Inaczej nigdzie nie idę.”I przekonał Siostrę na sto procent?Zbierałam te procenty przez kilkanaście lat. Byłam we wspólnocie, w oazie, w Odnowie w Duchu Świętym. Procenty rosły, rosły, aż w pewnym momencie, kiedy miałam ich prawie sto, pojechałam na rekolekcje ignacjańskie. To był sierpień 2006 roku. Weszłam tam do kaplicy i powiedziałam: „Panie Jezu, jestem już zmęczona zbieraniem tych procentów. Już byś mi wreszcie powiedział”. I usłyszałam w sercu: „Już tyle ci powiedziałem!”.Pan Bóg dał mi też niesamowitego kierownika duchowego. To on powiedział mi, że stu procent nigdy nie będzie, że Bóg daje mi wolną wolę. Nie może dać mi pewności, ale podprowadzi mnie do decyzji. I mimo że wiem na 99,999 procent, to w ostatniej chwili mogę powiedzieć „nie”. I On to rodziny i przyjaciół to musiał być szok?Moja młodsza siostra zapytała od razu: „Co ty zrobisz ze swoimi rzeczami?!” (śmiech). Dla mnie to nie był problem. Ale nigdy nie zapomnę mojej rozmowy z córeczka na zakonnicę?Tak. Tato zawsze mówił mi i siostrze: „Ja bym bardzo chciał, żebyście miały przynajmniej takich mężów, jak ja. Mogą być lepsi. Ale przynajmniej takich jak ja.”Powiedziałam mu: „Tato, zastanawiałam się, co Pan Bóg chce ode mnie w życiu. Chciałabym coś dla Niego robić, ale nie wiedziałam, co. Ale już ten problem rozwiązałam. Idę do zgromadzenia”. Prawie zemdlał na spodziewał się?Nie, zupełnie! Wstał, wyszedł z pokoju. Wrócił po chwili, mówi: „Kiedy idziesz?” – „Za tydzień.”- „Za tydzień?!”. Znowu wyszedł. Nie chciałam rozmawiać z rodziną wcześniej. Wiedziałam, że mnie zagadają, przekonają, że to bez sensu. Teraz, gdy widzą że jestem szczęśliwa, dzielą ze mną moją także:Anioły w habitach. Siostry samarytanki w służbie niepełnosprawnym dzieciomPoczątki w zakonie. Walka wewnętrznaCo Siostrę najbardziej zaskoczyło w zakonie?Wszystkiego nie mogę zdradzić (śmiech). To duży przeskok, szczególnie kiedy ktoś już pracuje, jest odpowiedzialny za siebie i nagle znów podlega pod kogoś innego. Do tego dochodzi inny styl życia – modlitwa, praca, modlitwa, praca, chwila odprężenia i modlitwa, zdziwił mnie ten brak czasu na odpoczynek. Dziś uczę się odpoczywać z Jezusem. I wiem, że wszystko co robię, może stać się modlitwą, jeśli moje serce jest zjednoczone z Nim. I o to miała Siostra ochoty odpuścić?W postulacie miałam czas takiej wewnętrznej walki. Do naszego domu na Żytniej w Warszawie przyjeżdżali pielgrzymi, często zagraniczni. Mieli spotkania w kaplicy. Pewnego dnia, zastanawiając się, co ja tu w ogóle robię, weszłam do refektarza, żeby napić się herbaty i słyszę przez głośnik po angielsku: „Tu cię powołałem i przygotowałem wiele łask dla ciebie”. To mi wystarczyło. Te słowa Pan Jezus powiedział do Faustyny, kiedy miała dylematy w może jest tak, że powołanie to wypadkowa ludzkiego charakteru i pragnień? Choćby to, że lubię być z ludźmi, albo chciałabym mieć rodzinę. To dobre kryteria wyboru?Jest takie zabawne powiedzenie: „Pan Bóg buduje na naturze”. I ktoś dodał: „najedzonej i wyspanej” (śmiech). Bóg buduje na tym, kim jesteśmy, co nas pociąga. Jednych pociąga małżeństwo, innych życie w zgromadzeniu albo instytucie świeckim jako osoba konsekrowana, albo do życia w świecie, ale nie dla siebie, tylko dla innych ludzi. Prawdziwe szczęście wynika z wyboru, który zawierzamy Bogu.*ZMBM – Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, które istnieje od 1862 roku. To do niego należała św. Siostra Faustyna także:Quiz na kobiece powołanie, który nigdy nie powstał. A szkoda… Zakon Kanoników Regularnych Krzyża Świętego (ORC) Ordo Canonicorum Regularium Sanctae Crucis Order of Canons Regular of the Holy Cross (Order of the Holy Cross) Ordem dos Cónegos Regrantes da Santa Cruz (Irmãos da Santa Cruz) (Cruzios) Orden de los Canónigos Regulares de la Santa Cruz (Hermanos de la Santa Cruz) Ordine dei Canonici Regolari della Santa Croce (Fratelli della Croce) Ordre des Chanoines Réguliers de la Sainte-Croix de Coïmbre (Frères de la Croix) Orden der Regularkanoniker vom Heiligen Kreuz (Brüder vom Heiligen Kreuz) inna nazwa: Bracia Krzyża Świętego, Zakon Krzyża Świętego Data i miejsce założenia: 1131 rok – Portugalia *1834 rok – likwidacja zakonu *1979 rok – reaktywacja zakonu w Brazylii Założyciele: archidiakon Tello o. João Peculiar św. Teotoniusz św. Teotoniusz Liczba zakonników na świecie: 141 * dane z 2005 roku Kanonicy Regularni Krzyża Świętego obecni są w krajach: Portugalia, Włochy, Austria, Niemcy, USA, Meksyk, Brazylia, Indie, Filipiny. Dom generalny: Włochy (Rzym) Habit aktualny: Czarny habit przepasany skórzanym paskiem, czarny szkaplerz i pelerynka z kapturem lub bez pelerynki. Na co dzień habit bez szkaplerza i pelerynki. Na misjach (w Indiach, na Filipinach) habit biały. Nowicjusze (habit przepasany białym sznurem) i postulanci. Duchowość: Kanonicy Regularni Krzyża Świętego żyją według reguły św. Augustyna, w myśl jej głównej zasady: Nade wszystko, bracia najmilsi, miłujcie Boga, a następnie i bliźniego, ponieważ są to przykazania w pierwszym rzędzie nam dane. Charyzmat zakonu zawiera się w czterech słowach: adoracja, kontemplacja, pokuta i misja. Adoracja Boga znajduje swój najwyższy wyraz w Najwyższej Ofierze Jezusa Chrystusa na krzyżu, która jest ponawiana w czasie każdej Mszy Świętej, dlatego jej sprawowanie stanowi najważniejszy punkt dnia zakonników. Zewnętrznym tego wyrazem jest sprawowanie Mszy Świętej Versus Deum (czyli kapłan i lud zwróceni są w tym samym kierunku, w stronę krzyża, a nie do siebie nawzajem), w sposób uroczysty i z wielką starannością. Kult Boga przejawia się także we wspólnotowym śpiewie Liturgii Godzin i adoracji Najświętszego Sakramentu, która tam gdzie to możliwe, ma charakter wieczysty. Kontemplacja odbywa się na wzór Maryi, która nieustannie rozważała słowa Chrystusa w swoim sercu. Pomocą w kontemplacji jest codzienna lektura duchowa oraz naśladowanie Świętych Aniołów w życiu ciszy i świętej czystości. W zakonie istnieje możliwość życia całkowicie kontemplacyjnego za klauzurą; mogą je podjąć zakonnicy będący 6 lat po profesji wieczystej. W duchu pokuty zakonnicy jednoczą się z Męką Pana Jezusa, modlą się o uświęcenie kapłanów oraz jako zadośćuczynienie za grzechy ludzi. W ten sposób za przykładem Apostoła dopełniają braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół (Kol 1, 24). Ostatni element charyzmatu zakonu to misja. Kanonicy starają się służyć Kościołowi w dziele uświęcenia kapłanów i wiernych. W zakonie żywy jest kult Świętych Aniołów, ich bezinteresownej miłości Boga i bliźniego. Zgodnie ze starą Tradycją Kościoła, który widział w życiu aniołów przykład życia zakonnego, zakonnicy starają się żyć w towarzystwie tych świętych duchów. Ponadto w duchowości zakonu kładzie się silny nacisk na wierności Magisterium Kościoła i jego żywej Tradycji. Działalność: Główny apostolat zakonu to praca na rzecz uświęcenia kapłanów i świeckich. Realizowany jest on przede wszystkim przez głoszenie rekolekcji, kierownictwo duchowe, formację kleryków i kapłanów nie tylko z własnego zakonu, ale również diecezjalnych oraz z innych zgromadzeń. Zakon pracuje także na misjach. Historia: Kanonicy Regularni Krzyża Świętego powstali z inspiracji trzech kapłanów: archidiakona Tello i kanoników - João Peculiara i św. Teotoniusza, którzy w Ziemi Świętej i na południu Francji zetknęli się ze wspólnotami duchownych realizującymi ideały życia apostolskiego. Postanowili założyć w Coimbrze w Portugalii podobny klasztor, dając w 1131 roku początek nowemu zakonowi kanonickiemu. Wspólnota przyjęła regułę św. Augustyna oraz konstytucje i zwyczaje Kanoników Regularnych św. Rufusa z Awinionu. Pierwszym przeorem został św. Teotoniusz. Wokół klasztorów rozwijało się duszpasterstwo, działalność charytatywna oraz opieka medyczna w szpitalach dla ubogich i chorych. Z czasem wszystkie kanonickie klasztory w Portugalii przyłączyły się do Zakonu Kanoników Regularnych Krzyża Św., będąc przez wieki ośrodkami liturgii, teologii i życia intelektualnego w kraju. W 1834 roku anty-katolickie władze kraju zlikwidowały zakon. W połowie XX wieku w Austrii powstało stowarzyszenie świeckich katolików Opus Sanctorum Angelorum. W latach 1970-tych pierwsza osoba odczuła pragnienie połączenia życia kapłańskiego z duchowością stowarzyszenia. W 1974 roku powstał pierwszy dom w brazylijskiej Kurytybie, który stał się zalążkiem stowarzyszenia, którego celem miało być ustanowienie nowego instytutu zakonnego. Dwa lata później watykańska Kongregacja ds. Zakonów przedstawiła wspólnocie dwie możliwości: przywrócenie jakiegoś wymarłego zakonu lub ożywienie któregoś ze starych zakonów zagrożonych wymarciem. Zdecydowano się na pierwszą opcję; wybór padł na portugalski Zakon Kanoników Regularnych Świętego Krzyża z Coimbry, otrzymując przywilej wzbogacenia duchowości zakonu o duchowość stowarzyszenia Opus Sanctorum Angelorum, czyli specjalne nabożeństwo do Świętych Aniołów według sprawdzonej tradycji Kościoła. W 1979 roku papież Jan Paweł II wydał dekret, którym oficjalnie sformalizował przywrócenie istnienia zakonu. Strony www: seminarium duchowne: Nadal spada liczba sióstr, ze względu na małą liczbę powołań, która nie może zrównoważyć liczby sióstr odchodzących do wieczności, ale w roku 2013 liczba postulantek zwiększyła się o 20. To pierwszy od wielu lat wzrost wstąpień do zakonów, skromny, ale ufamy że daje nadzieję na odwrócenie tendencji spadkowej – podkreśla m. Jolanta Olech, sekretarka generalna Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń reprezentuje 101 zgromadzeń zakonnych tzw. czynnych w Polsce, mających 19 tys. 246 sióstr w 2289 domach zakonnych obecnych we wszystkich diecezjach. Ponadto 2149 sióstr pracuje poza granicami Polski: 397 sióstr w krajach na Wschodzie, 587 w krajach misyjnych i 1165 – w innych krajach. – Tak więc w dniu 31 grudnia 2013 roku było: 17849 profesek wieczystych, 888 profesek o ślubach czasowych, 262 nowicjuszki i 247 postulantek – podsumowuje m. chodzi o obecność zgromadzeń zakonnych żeńskich w pracy apostolskiej, wychowawczej i charytatywnej Kościoła: w katechezie pracuje sióstr; w nauczaniu i wychowaniu – ok. 2664 (z nich 70 w uczelniach wyższych); w duszpasterstwie zdrowia – ( w tym 37 lekarek, 223 pielęgniarki w szpitalach 830 w innych zakładach i ośrodkach, 29 pielęgniarek środowiskowych i 177 opiekunek parafialnych) 380 sióstr pracujących w tzw. wolnych zawodach (duszpasterstwo rekolekcyjne, poradnictwo psychologiczne, pedagogiczne, rodzinne i inne) .Siostry prowadzą dzieła własne: związane z nauczaniem – 453 (375 przedszkola, szkoły podstawowe i średnie i wyższa); 65 burs, internatów i domów dla studentek; 55 domów dziecka, 90 świetlic, 53 inne dzieła pomocy dzieciom i młodzieży opuszczonej; 21 “okien życia”; 210 domów opieki dla dzieci i dorosłych; 50 dzieł zorganizowanych dla osób ubogich, bezdomnych w tym stołówki, noclegownie itp., nie licząc codziennej troski o potrzebujących, którymi zajmują się niemal wszystkie wspólnoty zakonne; 18 dzieł związanych z opieką medyczną (w tym jeden szpital i kilka przychodni i centrów rehabilitacji).Ponadto siostry pracują w dziełach prowadzonych przez inne podmioty jak np. Caritas, diecezje czy parafie. Siostry pracują również w urzędach i instytucjach kościelnych. Nadal powstają też organizowane przez siostry dla zakonne centra i ośrodki pomocy duchowej, rekolekcji, dni skupienia, możliwości odpoczynku w klimacie spokoju i modlitwy . Organizują spotkania dla różnych grup dorosłych i młodzieży pragnących pogłębienia swej duchowości. Siostry mają też 9 wydawnictw.– Poza tym, co można ująć w cyfry i wykresy statystyczne – podkreśla sekretarka generalna Konferencji – każda wspólnota ma własne pole działania i pomocy potrzebującym, zarówno duchowej jak i materialnej. Około 3 tysięcy sióstr wspiera duszpasterstwo Kościoła i bezpośrednią działalność swych współsióstr modlitwą i cierpieniem związanym z chorobą i zaawansowanym Katarzyna Spyrka Przy wielu jastrzębskich kościołach działają grupy Franciszkańskiego Zakonu Świeckich. Jedną z najliczniejszych jest grupa z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Zdroju. Jest tu aż 34 zakonników: braci i sióstr. Kilku z nich opowiedziało nam, jak wygląda życie świeckiego zakonnika. Nie składają ślubów, ale żyją według pewnych zasadNa spotkanie ze świeckimi zakonnicami wybrałam się do Zdroju. Jak wiele osób, które na temat świeckich zakonów nie wiedzą zbyt wiele, zaskoczył mnie widok czterech sióstr ubranych zwyczajnie. Zamiast habitu, kurtka, kolorowa apaszka, bluzka w kwiatki czy groszki, a do tego dżinsy albo spódniczka. Jak zatem poznać, że ktoś należy do świeckiego zakonu?- To trudne. Można jedynie obserwować nasze zachowanie, bo z zewnątrz, nie różnimy się właściwie niczym - przyznaje Maria Mika, przełożona Franciszkańskiego Zakonu Świeckich przy parafii w Zdroju. [Kliknij i posłuchaj] Jesteśmy zobowiązani do przestrzegania trzech rad ewangelicznych, tak samo jak zakonnicy, którzy żyją w zakonach zamkniętych. My nie składamy ślubów, ale to nas nie zwalnia z obowiązku wypełniania tych rad wyjaśnia nam siostra przełożona. Najważniejszym celem jest oczywiście pogłębianie wiary, pokazywanie swoich życiem przykładu wiary dla innych i życie według zasad ewangelii. Wzorem do naśladowania ma być skromna postać Franciszka z Asyżu, który poświęcał się ubogim. Zanim jednak ktoś stanie się świeckim zakonnikiem, musi przejść kilka etapów. Pierwszy stopień, czyli tzw. postulat przyjęcia trwa około pół roku. Kolejny rok trwa nowicjat, a dopiero potem można się ubiegać o profesję czasową lub na wieczność. - Profesja to mówiąc prostym językiem przysięga, zobowiązanie do przestrzegania tych trzech rad, o których wspomniałam na początku. Jeśli ktoś chce sprawdzić, czy podoła, może złożyć taką przysięgę np. na rok albo dwa, a dopiero potem na wieczność - wyjaśnia pani Maria. Wszystko po to, żeby nie dopuścić się grzechu. Jeśli po złożonej wiecznej profesji z błahego powodu złamiemy zasady obowiązujące w zakonie, będzie to grzech ciężki. Zakonnika świeckiego trudno rozpoznać. Do soboru watykańskiego II, świeccy zakonnicy też nosili habity. Teraz, mają jedynie na szyi łańcuszek z tauką, czyli symbolem greckiej litery, którą podpisywał się Św. Franciszek. Mam męża i jestem zakonnicą. Nikt się nie dziwiKażdy z członków Franciszkańskiego Zakonu Świeckich ma swoje powody, dla których wstąpił do zgromadzenia. Dla pani Marii Mika, przełożonej zakonu działającego przy parafii w Zdroju, powodem wstąpienia do zakonu była chęć bycia lepszym człowiekiem.[Kliknij i posłuchaj] - Jestem 29 lat po profesji. Do zakonu należę wspólnie z mężem. Jestem zakonnicą i mam męża, nikt ze znajomych już się temu nie dziwi, bo wiedzą, na czym to polega - przyznaje pani Maria i dodaje, że większość członków zgromadzenia to jednak osoby samotne. O grupie dowiedziała się od znajomych, którzy już do zakonu należeli. Potem, podczas kazania powołaniowego, myśl o wstąpieniu wciąż za nią chodziła. [Kliknij i posłuchaj] - Byliśmy już z moim mężem małżeństwem. Po rozmowie z nim, oboje postanowiliśmy spróbować. Szukaliśmy książek na temat życia świętego Franciszka, czytaliśmy o nim, jak najwięcej - przyznaje siostra przełożona i szczerze wyznaje, że od momentu przystąpienia do zakonu, jej życie zmieniło się na lepsze. - Moje małżeństwo diametralnie się zmieniło. Staliśmy się dla siebie milsi, zapomnieliśmy, co to znaczy „ciche dni”. Nauczyliśmy sobie wybaczać. A do tego, mąż, były górnik, który czasem po pracy, jak to w kopalni, użył brzydkiego słowa. Z czasem zaczął się kontrolować i teraz już w ogóle w domu nie słychać takich słów - dodaje pani Maria. Dzieci i wnuki biorą z nich przykład. Uczą się wzajemnego szacunku. W Jastrzębiu miałam blisko do kościoła i tak się zaczęłoNieco inaczej, przygoda z zakonem świeckich zaczęła się u pani Haliny Młyńskiej, która członkiem zgromadzenia jest od 23 lat. [Kliknij i posłuchaj] - Wszystko zaczęło się od tego, że przyprowadziłam się do Jastrzębia z woj. świętokrzyskiego, gdzie do kościoła miałam daleko. Tu mieszkałam blisko, więc zaczęłam częściej bywać na mszach i mnie to bardzo angażowało. Oprócz mszy, bywałam na innych nabożeństwach, zaczęłam poznawać coraz to nowsze grupy parafialne i czułam, że ciągle mi tego mało - wspomina pani Halina. Pewnego dnia zajrzała do Kościoła i usłyszała radosne modlitwy, prowadzone w przyjemnej atmosferze. Po modlitwach, grupa ludzi uśmiechała się do siebie, rozmawiała i pomyślałam, że może też chciałabym do nich Dziś, kiedy wracam do rodzinnej miejscowości, jestem traktowana jako autorytet. Ludzie wiedzą, że należę do świeckiego zakonu, nie dopytują dlaczego nie noszę habitu, a dla mnie jest to wyróżnienie, że mnie szanują - dodaje pani Halina. Jest samotna. Poświęca swoje życie innym, angażuje się w różne przedsięwzięcia. - To, co mnie nauczyło członkostwo w zakonie, to to, że potrafię powiedzieć „nie”. Kiedyś miałam z tym problem - przyznaje siostra Halina. Dziś, zamiast iść gdzieś, gdzie ją namawiają znajomi, woli wybrać się na spotkanie albo modlitwę. Codziennie, świecki zakonnik powinien modlić się z brewiarza dla świeckich. Rano odmawia jutrznię, po południu - nieszpory, a wieczorem - kompletę. W zakonie jak w rodzinie, jeden drugiego wspieraBarbara Małek jest jedną z niewielu sióstr pracujących. Na co dzień pomaga w jednym z jastrzębskich klasztorów. - Należałam do innych grup parafialnych, ale żadna nie dawała mi tyle satysfakcji, co zakon - przyznaje pani Barbara. - W normalnym zakonie nie czułabym się chyba tak dobrze, a tutaj wiem, że to jest to, czego szukałam w życiu - dodaje pani pani Kazimiera uważa, że zakon świeckich to jej powołanie. - W zakonie czuję się jak w rodzinie, pomagamy sobie nawzajem, wspieramy się i odwiedzamy chorych - dodaje Kazimiera Wróblewska, była pielęgniarka. - Zawszę miałam potrzebę służenia drugiemu człowiekowi. Teraz, kiedy jestem już na emeryturze, też opiekuję się chorym w domu. To daje mi wiele satysfakcji i uczy pokory - dodaje pani Kazimiera.

zasady według których żyją zakonnicy